» » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Energa Sopot Match Race 2015 za nami

Zaangażowany III (4710 punktów)


Kilkadziesiąt pojedynków, pasjonująca żeglarska walka i czołowi sternicy z całego świata. Tak pokrótce można opisać to, co od wtorku do soboty działo się przy molo w Sopocie. Zakończył się Energa Sopot Match Race, zaliczany do World Match Racing Tour, czyli mistrzostw świata ISAF. Tym razem najlepsza okazała się załoga Nicolaia Sehesteda. Reprezentanci Polski również mieli powód do świętowania: nieoczekiwanie na podium stanął Karol Jabłoński, który udowodnił tym samym siłę swojego doświadczenia.

To wielka rzecz dla Sopotu - na tak doskonałym poziomie zorganizować regaty, w których biorą udział najlepsi żeglarze globu. Warto zaznaczyć, że do Sopotu zawitało 7, spośród 10 najlepszych zawodników Mistrzostw Świata w sezonie 2015. Świetne miejsce, świetni ludzie, duża ilość rozegranych wyścigów, piękne trofeum i przede wszystkim wspaniała atmosfera wpłynęły na to, że Energa Sopot Match Race uważam za bardzo udany. Udziału w imprezie gratuluję wszystkim startującym - powiedział James Pleasance, Dyrektor World Match Racing Tour.

Na wodach Zatoki Gdańskiej bezkonkurencyjni byli żeglarze Trefor Match Racing. Po pierwszym etapie zawodów, czyli wyścigach „każdy z każdym” nic nie zapowiadało triumfu duńskiej ekipy - ze zdobyczą 6 punktów plasowała się ona na piątym miejscu. Jednak już w ćwierćfinale i półfinale załoga Nicolaia Sehesteda pokazała na co ją stać. W wyścigu decydującym o awansie do finału na drodze stanął jej Karol Jabłoński, jedyny polski Mistrz Świata w match racingu. Polak musiał uznać wyższość Duńczyków i zadowolić się walką o trzecie miejsce. W małym finale nie było już mowy o powtórce z poprzedniego biegu. Przeciwnikiem załogi Karola Jabłońskiego byli Szwedzi ze sternikiem Björnem Hansenem, którzy w ćwierćfinale wyeliminowali załogę Energa Yacht Racing Przemysława Tarnackiego. Mecz zakończył się rezultatem 2:1, co pozwoliło zająć reprezentantom Polski trzecie miejsce. Finał to natomiast kolejny popis Sehesteda, który zwyciężył 2:0 z jachtem dowodzonym przez Iana Williamsa, pięciokrotnego Mistrza Świata w match racingu i aktualnego lidera World Match Racing Tour.

Już po raz dwunasty ten żeglarski spektakl mogli podziwiać kibice, którzy pojawili się na sopockim molo między 28 lipca a 1 sierpnia. Wody otaczające słynny pomost były areną zmagań jachtów Diamant 3000, na pokładzie których nie zabrakło wielkich żeglarskich nazwisk. Od 2015 r. Grupa Energa jest tytularnym partnerem tego największego żeglarskiego wydarzenia w Polsce. Również od tego roku zawodnicy walczą o przechodni puchar sopockich regat wykonany przez mistrzów jubilerskich.

Żeglarstwo to dla nas szczególna dyscyplina sportu. Angażujemy się w jej promocję na wielu poziomach, dlatego cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w przygotowaniu tak prestiżowej imprezy - mówi Katarzyna Kowalska, dyrektor Biura Marketingu i Komunikacji Grupy Energa. Traktujemy naszą rolę sponsora tytularnego jako wyzwanie do tego, aby regaty Energa Sopot Match Race stały na najwyższym poziomie organizacyjnym i sportowym oraz dostarczały wszystkim mnóstwo emocjii - dodaje.


Autor tekstu: Redakcja zegluje.pl

 

 


Reklama


Relacje z imprez - zobacz podobne



Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Google